fbpx
Sesje dziecięce – czyli jak okiełznać malucha i wydobyć szczery uśmiech.

Sesje dziecięce – czyli jak okiełznać malucha i wydobyć szczery uśmiech.

Dzieciaki, ach te nasze dzieciaki. Żywe sreberka, wiecznie rozbiegane, nie umiejące usiedzieć w miejscu. To jak powstają te wszystkie piękne kadry spokojnie siedzących i roześmianych buziek?

Trzeba się po prostu troszkę postarać! Przede wszystkim każde dziecko jest inne, każde ma swoje indywidualne poczucie humoru. Dlatego właśnie staram się za każdym razem wyczuć małego modela. Na wstępie ostrzegam rodziców, że mogę się zachowywać nieco dziwnie – skakać, wydobywać śmieszne dźwięki, wygłupiać się. Wszystko po to, aby uzyskać efekt naturalnego uśmiechu!

Dzieci nie zawsze współpracują! W mojej dotychczasowej przygodzie z fotografią dziecięcą mogę śmiało powiedzieć, że zdarza się to nawet często. Nie każda pociecha siedzi grzecznie i urzeka tym najszczerszym uśmiechem. Taka sytuacja zwykle stresuje rodziców. Dlatego też staram się uświadomić, że to zupełnie normalne, najczęściej mając już wystarczająco dużo materiału do przedstawienia.

Dzieci w wieku 1-3  najczęściej są zainteresowane sesją przez ok 30 min. Obca Pani, trzyma jakiś dziwny przedmiot przy oku i się wygłupia, błyska jakaś duża lampa…no ciekawe to wszystko. Po chwili oswojenia następuje refleksja, że w sumie ta Pani nawet jest śmieszna( mamy tu ok 5 min uśmiechów). Jak tylko maluszki poczują się swobodnie, są zainteresowane wszystkim innym tylko nie pozowaniem w wyznaczonym miejscu. W takich sytuacjach także mam na to swoje sposoby – uwierzcie mi na słowoJ

Chodzi o to, żeby w studio była fajna zabawa! Już moja w tym głowa, żeby uchwycić te ujęcia, które później mają Was zachwycić!

Close Menu